Czym jest antydatowanie umów?

W praktyce obrotu gospodarczego wielokrotnie zapewne spotykacie się Państwo z sytuacją, w której z różnych potrzeb podpisujecie dokument (umowę, oświadczenie itp.) opatrzony datą, która odbiega od rzeczywistej chwili, w której składany jest podpis. Do zaistnienia opisanej sytuacji dojść może bez jakiejkolwiek ingerencji lub woli składającego podpis, np. w trakcie negocjowania umowy, którą kontrahent uzupełnił o datę, podpisał i przesłał do nas lub w sytuacji, w której kontrahent prosi o przedstawienie dokumentu pełnomocnictwa udzielonego naszemu pracownikowi, który przecież od zawsze negocjował, podpisywał umowy i wykonywał szereg innych czynności w naszym imieniu. Zawsze w takim przypadku zainteresowane osoby odwołują się do hasła „antydatowania”, wyrażając jednocześnie swój pejoratywny stosunek wobec takiego działania.

Czym jest zatem ów „antydatowanie” i czy rzeczywiście jest to działanie niedozwolone?!

Zgodnie z definicją zawartą w Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego antydatowanie to opatrywanie dokumentu, pisma datą wcześniejszą od faktycznej, a gazety, pisma – późniejszą; postdatowanie (http://www.slownik-online.pl/kopalinski/8E6C0F331C18A0CD412565A000560C77.php.). Tyle zatem słowniki …. dalej jednak nie wiemy czy w istocie złożenie podpisu pod umową np. w dniu 23 lipca 2015 r., mimo, iż jej nagłówek wskazuje, iż została zawarta w dniu 3 lipca 2015 r., (a zatem kiedy dokument dopiero do nas dotarł podpisany przez kontrahenta) jest zjawiskiem niebezpiecznym i niepożądanym.

Zważywszy, iż zwrot „antydatowanie” przywołuje u przeciętnego odbiorcy raczej negatywne skojarzenia związane z ewentualną odpowiedzialnością karną, sprawdźmy co na ten temat mówi kodeks karny, szczególnie zaś jego rozdział XXXIV określający przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów…

Zgodnie z art. 271 § kodeksu karnego: „Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”. Z całą pewnością z przestępstwem antydatowania moglibyśmy mieć do czynienia np. wtedy gdy notariusz sporządziłby akt notarialny obejmujący np. testament, wskazujący na datę inną, niż rzeczywista data dokonanej czynności.

Co jednak z Prezesem Zarządu, który podpisuje np. wspomnianą wyżej umowę lub pełnomocnictwo i nie sprawdza czy data złożenia przez niego podpisu w istocie odpowiada dacie wskazanej na dokumencie. Czy osoba taka podrabia lub przerabia dokument? Czy osoba taka jest osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu, w którym poświadcza nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne?

Odpowiedź na te wszystkie pytania przynosi nam ugruntowane orzecznictwo sądów powszechnych, w ramach, którego należy podkreślić tezę płynącą z wyroku Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 16 grudnia 2010 r. wydanego w sprawie o sygn. akt IV KK 379/10 wskazującą jednoznacznie, iż Strona stosunku cywilnoprawnego nie może być sprawcą przestępstwa z art. 271 § 1 KK w zakresie sporządzonych przez nią dokumentów odnoszących się do zawarcia, zmiany lub ustania tego stosunku.

Jeśli zatem składając podpis na umowie w dniu, który nie odpowiada dacie wskazanej w jej treści nie popełniamy przestępstwa fałszerstwa, to czy z takimi samymi skutkami mamy do czynienia np. przy wystawieniu pełnomocnictwa dla pracownika, w chwili w której trzeba potwierdzić zawartą przez niego umowę? Podobnie jak w przypadku umów, tak i w zakresie pełnomocnictwa z pomocą przychodzi orzecznictwo sądów powszechnych, które wyłącza dokumenty pełnomocnictwa spod regulacji objętych przywołanym art. 271 kodeksu karnego.

Odrębną kwestią jest przy tym ocena cywilnoprawnych skutków złożenia podpisu na dokumencie, który wskazuje datę inną, niż ta, w której rzeczywiście składamy podpis. Nie sposób bowiem nie zauważyć, iż wielokrotnie od daty, którą Strony uznają za datę zawarcia umowy rozpoczynają swój bieg terminy określone w umowie lub też wchodzą w życie określone skutki wynikające z zawartego kontaktu.

O tym jak radzić sobie w sytuacji błędnego określenia daty w umowie oraz o innych dobrych praktykach kontraktowania, opowiemy w kolejnych wpisach na blogu.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *